Hania Piątek/Czajczyk - Wiersze, wierszyki, wierszydła

Kraków

Przez okno wpadł wiatr jak do siebie

Gwar miasta, które znam od dawna

Bicie starych, srebrnych dzwonów

Spłoszone marzenia i sny o jutrze

Nie możesz zasnąć i skończyć dnia

Daleko leżysz by mnie dotknąć

Blisko by powiedzieć, co czujesz

Dopóki oddycham mam nadzieję

Nadejdzie spokojna, bez łez noc